FAQ

W Pana FAQ jest za dużo liter. Po co mam to czytać?

Jeżeli są Państwo gotowi zaryzykować pieniędzmi, czasem, nerwami, a nawet możliwością legalizacji pobytu — można nie czytać. Oby mieli Państwo szczęście. Jeżeli jednak nie są Państwo gotowi na ryzyko, warto mimo wszystko zapoznać się z treścią, aby wiedzieć, jak wykonać tłumaczenie swoich dokumentów w taki sposób, by później tego nie żałować.

Czy nie jest wszystko jedno, do którego tłumacza przysięgłego się zwrócić? Przecież wszyscy zdawali egzamin, posiadają uprawnienia, świadectwo i pieczęć. Czy to nie jest gwarancja rezultatu?

Wszystko byłoby znacznie prostsze, gdyby wszyscy tłumacze przysięgli byli identyczni – jak butelka Coca-Coli – i różnili się wyłącznie ceną oraz lokalizacją. Wybiera się wtedy najtańszego z trzech najbliższych i sprawa załatwiona. Jednak w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Tłumacze różnią się praktycznie pod każdym względem. Terminowość, stały kontakt z klientem, ścisła zgodność tłumaczeń z wymogami prawa, kultura obsługi, gotowość do pójścia na rękę, wykonywanie tłumaczeń w granicach posiadanych uprawnień, a nawet bezpieczeństwo finansowe – to wszystko nie jest standardem u każdego tłumacza przysięgłego. Historii niepowodzeń jest bardzo wiele. Można dużo zapłacić, długo czekać, a i tak na końcu szukać tłumacza, który wykona wszystko poprawnie – ale od nowa.

Czy Pana tłumaczenie nadaje się do złożenia w sprawie Karty Polaka / karty pobytu / umiejscowienia aktu stanu cywilnego itp.?

Tak, moje tłumaczenie nadaje się do złożenia w każdym organie administracji publicznej w Polsce. Dotyczy to tym bardziej uczelni, placówek medycznych, banków, notariuszy, deweloperów, pracodawców itp. Jestem tłumaczem przysięgłym wpisanym do oficjalnego rejestru Ministerstwa Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto wykonuję tłumaczenia przysięgłe z dwóch języków – rosyjskiego i białoruskiego. Ma to szczególne znaczenie w sytuacjach, gdy dokument zawiera teksty, pieczęcie lub stemple w języku białoruskim. Takie tłumaczenia są obowiązkowo poświadczane dwiema pieczęciami i są przyjmowane bez jakichkolwiek zastrzeżeń.

Czym się różni tłumaczenie przysięgłe od notarialnego?

W Polsce tłumaczenia notarialne nie są w ogóle przewidziane przez prawo, dlatego notariusze nie poświadczają tłumaczeń. Na Białorusi tłumacz wykonuje tłumaczenie, a notariusz je poświadcza. Natomiast w Polsce istnieją tłumacze, którzy zdali państwowy egzamin, złożyli ślubowanie przed Ministrem Sprawiedliwości, otrzymali świadectwo oraz pieczęć, a wraz z nimi prawo do wykonywania tłumaczeń poświadczonych (przysięgłych). Tłumaczenie wykonane przez tłumacza przysięgłego można bez obaw składać wszędzie tam, gdzie wymagane jest tłumaczenie urzędowe. W Polsce nie istnieje bardziej oficjalna ani bardziej wiarygodna forma tłumaczenia niż tłumaczenie przysięgłe.

A czym różni się tłumaczenie przysięgłe od Apostille?

W Polsce tłumaczenia notarialne nie są w ogóle przewidziane przez prawo, dlatego notariusze nie poświadczają tłumaczeń. Na Białorusi tłumacz wykonuje tłumaczenie, a notariusz je poświadcza. Natomiast w Polsce istnieją tłumacze, którzy zdali państwowy egzamin, złożyli ślubowanie przed Ministrem Sprawiedliwości, otrzymali świadectwo oraz pieczęć, a wraz z nimi prawo do wykonywania tłumaczeń poświadczonych (przysięgłych). Tłumaczenie wykonane przez tłumacza przysięgłego można bez obaw składać wszędzie tam, gdzie wymagane jest tłumaczenie urzędowe. W Polsce nie istnieje bardziej oficjalna ani bardziej wiarygodna forma tłumaczenia niż tłumaczenie przysięgłe.

Tłumaczenie przysięgłe to tłumaczenie wykonane przez tłumacza, który złożył ślubowanie przed Ministrem Sprawiedliwości i swoją pieczęcią oraz podpisem poświadcza zgodność tłumaczenia z oryginałem. Takie tłumaczenie zostanie przyjęte w każdym organie państwowym w Polsce. Tłumacz przysięgły nie jest jednak laboratorium kryminalistycznym, dlatego nie zawsze jest w stanie rozpoznać, czy tłumaczony dokument jest autentyczny. Do potwierdzenia autentyczności dokumentu służy Apostille – szczególny rodzaj poświadczenia. Obowiązuje ono w państwach będących stronami Konwencji haskiej z 1961 r. (w tym na Białorusi i w Polsce). Aby w Polsce uznano, że białoruski dyplom nie został kupiony w przejściu podziemnym, lecz został legalnie wydany na Białorusi, na dokumencie musi zostać umieszczona specjalna klauzula z napisem „Apostille”, nadawana przez MSW Białorusi.

Dlaczego w Polsce nie są przyjmowane tłumaczenia przysięgłe wykonane przez tłumacza notarialnego na Białorusi?

Pomimo istnienia porozumienia, na mocy którego polskie tłumaczenia przysięgłe oraz białoruskie tłumaczenia notarialne powinny być wzajemnie uznawane, w praktyce mechanizm ten nie funkcjonuje. Wymogi polskich organów państwowych wprost wskazują, że tłumaczenie na język polski musi zostać wykonane przez tłumacza wpisanego do rejestru Ministra Sprawiedliwości. Jest to zresztą zrozumiałe. Proszę sobie wyobrazić, że jako polski urzędnik otrzymują Państwo tłumaczenie dokumentu na język polski, pod którym widnieje pieczęć w języku perskim/rosyjskim/arabskim oraz adnotacja, że ktoś w Szirazie/Woroneżu/Dubaju, uznający się za certyfikowanego tłumacza, potwierdza poprawność tłumaczenia na język polski. Jaki byłby poziom zaufania do takiego dokumentu i w jaki sposób zweryfikować kompetencje takiego „tłumacza”? Analogicznie wygląda kwestia uznawania tłumaczeń przysięgłych wykonanych w Polsce przez Wydział ds. Obywatelstwa i Migracji Dzielnicy Frunzienskij miasta Mińska.

Jaki jest okres ważności tłumaczenia przysięgłego?

Tłumaczenie przysięgłe nie ma określonego okresu ważności. Oznacza to, że pozostaje ono ważne tak długo, jak długo nie zostaną wprowadzone zmiany w przepisach prawa, w wyniku których wykonane już tłumaczenie przestanie spełniać obowiązujące wymagania.

Dlaczego na moim tłumaczeniu znajdują się dwie pieczęcie?

Większość dokumentów z Białorusi sporządzana jest jednocześnie w dwóch językach. Czasami dokumenty są wypełnione w języku rosyjskim, ale jednocześnie zawierają fragmenty tekstu, stemple lub pieczęcie w języku białoruskim. Zgodnie z przepisami tłumacz przysięgły wyłącznie języka rosyjskiego nie ma prawa ani przetłumaczyć tekstu w języku białoruskim, ani potwierdzić tożsamości obu wersji językowych dokumentu, ani nawet wskazać, że w dokumencie znajduje się tekst mianowicie w języku białoruskim. Może on jedynie zaznaczyć, że dokument zawiera tekst w „trzecim języku”, czyli innym niż polski lub rosyjski. Jako tłumacz przysięgły obu języków poświadczam dokument dwiema pieczęciami, potwierdzając w ten sposób, że wykonałem możliwie najpełniejsze i najdokładniejsze tłumaczenie dokumentu.

Ale wcześniej zawsze robiono nam tłumaczenia z jedną pieczęcią i były one przyjmowane. Co się zmieniło?

Od 2015 roku w przepisach dotyczących tłumaczeń przysięgłych nie wprowadzono żadnych istotnych zmian. Inna sprawa, że w ostatnim czasie w organach polskiej administracji publicznej zaczęto częściej rozróżniać język białoruski i rosyjski oraz zwracać większą uwagę na to, w jakim języku został sporządzony dokument i jaką pieczęcią zostało poświadczone jego tłumaczenie. Z formalnego punktu widzenia język białoruski i rosyjski są odrębnymi językami. Analogicznie, tak jak tłumacz przysięgły języka czeskiego na język polski nie ma prawa poświadczyć swoją pieczęcią tłumaczenia przysięgłego z języka angielskiego na język polski, tak samo tłumacz przysięgły języka rosyjskiego na język polski nie ma prawa poświadczyć swoją pieczęcią tłumaczenia z języka białoruskiego na język polski.

Dlaczego imię i nazwisko Бронислав Козловский w Pana tłumaczeniu na język polski nie są oddawane jako „Bronisław Kozłowski”?

Zgodnie z Ustawą o zawodzie tłumacza przysięgłego imion i nazwisk nie wolno tłumaczyć. Muszą one być podawane zgodnie z danymi zawartymi w paszporcie. Jeżeli paszport nie jest dostępny, imię i nazwisko należy wskazać w zapisie, który standardowo obowiązuje w kraju wydania tłumaczonego dokumentu. Zasada ta obowiązuje niezależnie od tego, czy tłumaczenie wykonywane jest z języka rosyjskiego, czy białoruskiego. Na Białorusi wymóg ten spełnia wyłącznie tzw. łacinka paszportowa. Oznacza to, że w przypadku tłumaczenia dokumentu z Białorusi, jeżeli Bronisław Kozłowski nie żyje i nie zachowała się kopia jego paszportu, w tłumaczeniu przysięgłym jego imię i nazwisko – zgodnie z prawem – muszą zostać zapisane jako „Branislau Kazlouski”, nawet jeśli wydaje się to nielogiczne.

Dlaczego w tłumaczeniu przysięgłym nie można wpisać imion i nazwisk tak, jak w Karcie Polaka lub w karcie pobytu?

Ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego wprost stanowi, że w tłumaczeniu przysięgłym imiona i nazwiska należy podawać zgodnie z danymi zawartymi w dokumencie podróży. Paszport w dosłownym znaczeniu jest dokumentem podróży, ponieważ na jego podstawie można podróżować z przekraczaniem granic państwowych. Karta Polaka nie jest dokumentem uprawniającym do przekraczania granic, a tym samym nie stanowi dokumentu podróży. Inaczej jest w przypadku karty pobytu, a dokładniej samej karty plastikowej. Nawet jeżeli imiona rodziców są w niej wskazane nieprawidłowo, to ponieważ na jej podstawie możliwe jest jednak przekraczanie granic, w sytuacji braku paszportu można ją uznać za dokument podróży.

Wcześniej nasze dokumenty zostały przyjęte z nieprawidłowym zapisem imion i nazwisk. Obecnie konieczne jest wykonanie tłumaczenia kolejnych dokumentów. Chcielibyśmy zlecić je Panu, jednak wówczas imiona i nazwiska w wcześniejszych, nieprawidłowych tłumaczeniach nie będą zgodne z nowymi, wykonanymi poprawnie. Co można w takiej sytuacji zrobić?

Będę potrzebował zdjęć lub skanów wcześniejszych tłumaczeń wykonanych przez innego tłumacza, w których imiona i nazwiska zostały zapisane w formie już zaakceptowanej przez organy administracji publicznej. Przepiszę imiona i nazwiska w pełnej zgodności z nimi, wskazując jednocześnie dane tłumaczeń (numer i datę), z których zapisy te zostały przejęte. Jest to swego rodzaju granica legalności, która pozwala z jednej strony uzyskać nowe tłumaczenia z identycznym zapisem imion i nazwisk jak w poprzednich dokumentach, a z drugiej — zachować zgodność z obowiązującymi przepisami prawa. Nie ma możliwości wpisania imion i nazwisk wyłącznie na podstawie oświadczenia klienta.

Skąd Pan wie, że „Молодечненский район” i „город Молодечно” należy tłumaczyć jako „rejon mołodecki” oraz „miasto Mołodeczno”, a nie na przykład „rejon mołodeczański/mołodecznieński” i „miasto Molodechno”? I dlaczego nie można posłużyć się nazwą z Wikipedii lub z Google Maps?

Zgodnie z Ustawą o aktach stanu cywilnego, w polskich aktach stanu cywilnego zagraniczne nazwy geograficzne muszą być podawane zgodnie z polskim urzędowym wykazem nazw geograficznych, wydawanym przez Komisję Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Ponieważ dane do aktów stanu cywilnego wprowadzane są między innymi na podstawie tłumaczeń przysięgłych, w tłumaczeniach przysięgłych nie ma miejsca na dowolność. Właśnie dlatego tłumacz przysięgły ma obowiązek korzystać z tego wykazu w swojej pracy. Jeżeli w tłumaczeniu widzą Państwo „Republika Białoruś”, „miasto Molodechno” czy „rejon mołodeczański”, jest to powód do poważnych wątpliwości co do kompetencji tłumacza. Prawidłowe nazwy to: „Republika Białorusi”, „miasto Mołodeczno” oraz „rejon mołodecki”.

Dlaczego „свидетельство о рождении” tłumaczy Pan jako „świadectwo urodzenia”, a nie jako „akt urodzenia”?

Akt urodzenia/małżeństwa, podobnie jak inne akty stanu cywilnego, nie są wydawane do rąk własnych ani na Białorusi, ani w Polsce. Na Białorusi do rąk własnych wydawane jest „свидетельство” jako potwierdzenie faktu, że dany akt miał miejsce i został zarejestrowany w rejestrze organu stanu cywilnego, czyli „świadectwo”. W Polsce natomiast wydawany jest „odpis zupełny/skrócony aktu”, czyli pełna albo skrócona kopia aktu stanu cywilnego, który — podobnie jak na Białorusi — istnieje wyłącznie jako wpis w rejestrach organu stanu cywilnego. Jako takiego wpisu do rejestru (wpis aktu stanu cywilnego) nie da się fizycznie wydać do rąk własnych, dlatego w tłumaczeniu nie można używać określenia „akt urodzenia/małżeństwa”.

Tydzień temu powiedział Pan, że termin realizacji tłumaczenia wynosi trzy dni, a dziś mówi Pan już „sześć”. Dlaczego tak się stało?

Praca tłumacza przysięgłego nie jest linią produkcyjną ze z góry ustalonym planem i ściśle określoną liczbą wyrobów produkowanych każdego dnia na wiele miesięcy do przodu. Każdego dnia z zapytaniami o wycenę i terminy realizacji zgłaszają się dziesiątki osób. Zdarzają się zlecenia na jeden dokument, ale także na 20–30 dokumentów jednocześnie. Jeżeli kilka osób w tym samym czasie decyduje się złożyć obszerne zamówienia u jednego tłumacza, jego dostępność ulega ograniczeniu, a terminy realizacji nowych zleceń automatycznie się wydłużają. Oznacza to, że jeżeli tłumacz przysięgły podaje termin trzech dni, należy to rozumieć dosłownie: „jeżeli zlecenie zostanie złożone dziś, tłumaczenie będzie gotowe za trzy dni”. Taka oferta nie obowiązuje bezterminowo.

W jaki sposób kształtuje Pan ceny usług? Czy nie obowiązują jednolite, państwowo ustalone stawki dla tłumaczy przysięgłych?

Jednolite stawki za usługi tłumaczy przysięgłych rzeczywiście istnieją. Są one jednak obowiązkowe wyłącznie wówczas, gdy z usług tłumacza korzysta organ państwowy. We wszystkich pozostałych przypadkach kształtowanie cen jest swobodne. Czasami pojawia się opinia, że tłumacze przysięgli „stracili umiar, windują ceny i zdzierają ze swoich”. Jednak, gdyby tak na chwilę zastanowić się, to w przypadku swobodnego kształtowania cen oraz istnienia konkurencji zbyt wysokie ceny byłyby strzałem sobie w kolano. Klienci po prostu zaczęli by składać zamówienia u konkurencji. Oznacza to, że w praktyce cenę usługi kształtuje popyt, czyli sami klienci. Ja na przykład podnoszę ceny wówczas, gdy przestaję być w stanie realizować napływające zlecenia w rozsądnych terminach. Obniżam je natomiast w okresach, gdy liczba zamówień zaczyna maleć.

Czy pobiera Pan dodatkową opłatę za tłumaczenie Apostille?

Nie, zwłaszcza w przypadku tłumaczeń dokumentów z Białorusi. Białoruskie Apostille są maksymalnie ujednolicone, dlatego całe ich „tłumaczenie” sprowadza się do odnalezienia identycznej klauzuli Apostille we wcześniej wykonanych tłumaczeniach, wklejenia jej do nowego tłumaczenia oraz zmiany numeru i daty.

Czy dostanę rabat, jeśli prześlę gotowe tłumaczenie?

W większości przypadków — nie. Tłumaczenie przysięgłe to nie tylko przybicie pieczęci na gotowym tłumaczeniu. Istnieje cały szereg wymogów dotyczących jakości i formy takiego tłumaczenia, których znajomość sprawdzana jest na egzaminie państwowym. Nie wszyscy zdają go za pierwszym razem, a część kandydatów przez lata nie jest w stanie go zdać i ostatecznie rezygnuje. Bardzo często sprawdzenie cudzego tłumaczenia i doprowadzenie go do zgodności z obowiązującymi wymogami zajmuje więcej czasu niż wykonanie tłumaczenia od podstaw, zwłaszcza w przypadku dokumentów szablonowych. Niemniej jednak w przypadku większych dokumentów tekstowych możliwe jest zastosowanie wyjątku — szczególnie wtedy, gdy już na etapie wstępnej oceny widać, że tłumaczenie rzeczywiście reprezentuje wysoki poziom jakości.

Posiadam gotowe tłumaczenie wykonane przez tłumacza przysięgłego języka rosyjskiego, jednak nie przetłumaczył on pieczęcie. Czy może Pan przetłumaczyć wyłącznie pieczęcie z języka białoruskiego i je poświadczyć?

Najprawdopodobniej nie. Wynika to z faktu, że tłumacze przysięgli bardzo różnie tłumaczą te same nazwy organów stanu cywilnego. Dla przykładu: „Отдел ЗАГС Исполкома Октябрьского Райсовета Депутатов Трудящихся г. Минска”. Spotykałem się z tłumaczeniem: „Urząd Stanu Cywilnego Wykonawczego Komitetu Rady Delegatów Ludu Pracującego Rejonu Październikowego miasta Mińsk”. Ja natomiast tłumaczę to jako: „Wydział Stanu Cywilnego Komitetu Wykonawczego Rady Deputowanych Robotników Dzielnicy Oktiabrskij miasta Mińska”. Każde słowo z tego sformułowania mogę szczegółowo uzasadnić, jednak nie zmienia to istoty — moje tłumaczenie pieczęci może znacząco różnić się od tłumaczenia całego dokumentu wykonanego przez kogoś innego. Takie zróżnicowanie wersji tłumaczenia raczej nie ułatwia składania dokumentów.

Kiedyś już wykonywał Pan dla nas tłumaczenie świadectwa urodzenia wzoru radzieckiego, a teraz zamówiliśmy jego wtórnik w białoruskim USC. Zmienił się w nim jedynie numer. Czy będzie taniej?

Świadectwa urodzenia wydawane na Białorusi w latach 90. i na początku lat 2000., mimo pozornego podobieństwa zewnętrznego, znacznie różnią się od świadectw wydawanych w pierwszej i drugiej dekadzie XXI stulecia. Oprócz innego numeru, w świadectwach nowego wzoru pojawiła się już rubryka „numer identyfikacyjny”, zastosowano inną kolejność zapisu zarówno miejsca, jak i daty urodzenia, inne lub zmienione miejsce wydania, inna data wydania, inny kierownik USC oraz inna pieczęć organu wydającego. W całym okresie niepodległej Białorusi zmieniło się już około dziesięciu wariantów blankietów świadectw urodzenia. Oznacza to, że nie da się po prostu „podmienić numer” w starym tłumaczeniu. O różnicach pomiędzy świadectwami wzoru radzieckiego a współczesnymi białoruskimi dokumentami już nie wspominam — są to zasadniczo odmienne blankiety dokumentów.

Kiedy najkorzystniej zlecić wykonanie tłumaczeń?

Zazwyczaj liczba zleceń spada w okresach długich weekendów, kiedy wiele organów administracji publicznej nie pracuje w ogóle lub funkcjonuje w ograniczonym zakresie. Na ogół w skali całego roku najbardziej atrakcyjne ceny można uzyskać w ostatnim tygodniu grudnia oraz w pierwszym tygodniu stycznia, w trakcie dwutygodniowych ferii zimowych, w okresie świąt wielkanocnych, podczas długiego weekendu majowego (1-3 maja) oraz w okresie świąt listopadowych (dni wolne w okolicach 1 i 11 listopada). Lato jest okresem urlopów oraz kampanii rekrutacyjnej, co zazwyczaj wiąże się ze wzrostem cen. Wszelkie większe zlecenia (na przykład różnego rodzaju sprawozdania z podyplomowego stażu specjalizacyjnego, specjalizacji klinicznej lub działalności zawodowej) najlepiej złożyć w pierwszym kwartale roku, ewentualnie zdążyć z nimi przed latem lub pozostawić je na okres jesienny.

W Pana tłumaczeniu widnieje określenie „tłumaczenie poświadczone”, natomiast japotrzebuję „tłumaczenia przysięgłego”.

Rzecz w tym, że tłumaczenie samo w sobie nie może być „przysięgłe”. Przysięgłym może być wyłącznie tłumacz, który złożył ślubowanie i uzyskał prawo do poświadczania tłumaczeń specjalną pieczęcią. Natomiast tłumaczenie wykonane przez tłumacza przysięgłego nosi nazwę tłumaczenia poświadczonego, czyli po polsku: „tłumaczenie poświadczone”.